czwartek, 6 sierpnia 2015

tales with the sun in the lead role


{kombinezon - Reserved; buty - Stradivarius}

Wystarczy spojrzenie, by wywołać nieśmiały, a jakże szczery uśmiech. Najpiękniejsze historie rozgrywające się pośród krajobrazu upstrzonego blokami i pokryte spalinami samochodów to nie scenariusz na niecodzienną komedię, a otaczająca nas rzeczywistość. Siła, jaką niesie za sobą obecność. I wcale nie mam tu na myśli nic skomplikowanego. Każde zdanie jest proste, jeśli spojrzymy z właściwej perspektywy.

wtorek, 21 lipca 2015

emotion endlessly


{koszulka, sweter - Mark&Spencer; spodnie - Pull&Bear; buty - Converse; torebka - Sinsay}

Zamknąć oczy i na chwilę znaleźć się daleko.Ciepło bijące obok, zaplątanie we własnych myślach, które odeszło na bok. Dużo duża radość. Niezapomniane chwile, niezaplanowane podróże, zarówno duże, jak i te małe. Krótkie spotkanie, łzy śmiechu i gorzka herbata. Szalony pomysł, niewielki wysiłek, szczera rozmowa. Każdy jest inny, co pewnie nowością dla nikogo nie jest. Pnąc drogą przed siebie w towarzystwie tych wcale nie małych szczęść.

poniedziałek, 13 lipca 2015

discovered the sun


{koszulka - Zara; spodnie - Reserved; torebka -Sinsay; trampki - Converse}

 Brak wymówek - to tyle, jeśli chodzi o moją nieobecność na blogu. Miliony zdań do przekazania, a w głowie pustka. Pierwsze, najważniejsze - los. Niepowodzenia czy tylko nieodpowiedni kierunek do zwalczenia. Dać się ponieść chwili, jako nowe motto życiowe. Niedokończone zdania, niemałe pomyłki, ale i wyciągnięta ręka. Przyznam, że obrót spraw to jedyne określenie, jakiego w ostatnim czasie używam. Może siła przyjaźni też czasem wkroczy. 

sobota, 9 maja 2015

between sentences in absurdity


{kombinezon - Zara; okulary - Dior; buty - Adidas Superstar}



Decyzje są nieuniknione. Ścieżki jeszcze niewydeptane, pełne nowych zagadek. Ciekawość kłębiąca się w środku i ciągnąca nieustannie do przodu. Wczorajsze wspomnienie uśmiechniętej twarzy dziecka, dzisiejsze odbicie w lustrze, niczym nie podobne, a jednak oczy wskazują, że to wciąż ta sama osoba. Odwieczne nowości, oklepane schematy, a jednak wciąż zadziwiające. Uczucia, niczym pomazana kartka papieru czekająca na wypełnienie kolorem. Niezrozumiałe kroki, śmiejące się oczy, nieśmiałe uśmiechy na przekór skrywanym tajemnicom, rozwiewanym smutkom czy długim rozmowom i cienka granica. Nieodłączna solidarność i ociężałe zapadanie klamki. Prawda powinna wygrywać, mimo niosących konsekwencji.

sobota, 11 kwietnia 2015

never mind




{koszulka - Bershka; spodnie - House; trampki - Converse; torba - Mohito}

Powroty pokazują jak niewiele, a jednak nieskończenie dużo ulega zmianie. Niekończący się bieg przed siebie, gdzie nawet z wielką zadyszką trzeba dotrzymać tempa. Chwile pozostają zapisane w nas, niemożliwe do odwrócenia. Rozczarowania, radości, smutki i momenty uniesienia - nieważne. Wczoraj komedia romantyczna, a dziś horror. I mimo, że nie lubię banalnego gadania o życiu chwilą to właśnie tego się trzymajmy, bo wszystko ucieka wraz ze zmrużeniem oczu.